Pasje naszych uczniów i nie tylko...
- 10.06.2026
Wywiad z Darią Śledzińską młodą mistrzynią taekwondo!
- Sport uczy dyscypliny i szacunku.
Sport uczy dyscypliny i szacunku. Wywiad z młodą mistrzynią taekwondo
Piętnastoletnia Daria Śledzińska to zawodniczka klubu AZS AWF Poznań, która w swojej karierze ma już m.in. tytuł Mistrzyni Polski Juniorów oraz brązowy medal Mistrzostw Świata. Obecnie mierzy się z przymusową przerwą spowodowaną kontuzją, jednak nie traci pogody ducha i determinacji. O początkach sportowej kariery, wartościach płynących z taekwondo i powrocie do zdrowia rozmawiała z nią Anna Fil-Kowanek.
Anna Fil-Kowanek: Nazywam się Anna Fil-Kowanek, jestem wychowawcą zajęć pozalekcyjnych - nauczycielką Szkoły nr 111. Dzisiaj porozmawiam z młodą, utytułowaną zawodniczką. Daria, proszę, przedstaw się naszym czytelnikom.
Daria Śledzińska: Nazywam się Daria Śledzińska, mam 15 lat. Od pięciu lat trenuję taekwondo olimpijskie, regularnie biorę udział w treningach i zawodach. Na co dzień trenuję w klubie AZS AWF Poznań.
Anna: Jesteś zatem z Poznania. Do jakiej szkoły uczęszczasz?
Daria: Uczę się w XI Liceum Ogólnokształcącym w Poznaniu.
Anna: Jak często masz treningi w ciągu tygodnia i jak udaje ci się godzić je ze szkołą?
Daria: W tygodniu mam sześć treningów: dwa razy jestem na siłowni, a reszta to zajęcia stricte z taekwondo. Często wyjeżdżam też na zawody w weekendy, ale jakoś udaje mi się to wszystko pogodzić.
Anna: Jak zaczęła się twoja przygoda z taekwondo? Skąd wzięła się ta pasja?
Daria: Wcześniej trenowałam taniec i byłam cheerleaderką. Kiedy z tym skończyłam, nie miałam za bardzo co robić. Mama akurat znalazła na Facebooku ogłoszenie o darmowych, dwutygodniowych zajęciach w ferie zimowe. Stwierdziła, że powinnam spróbować i że będę się do tego nadawała.
Anna: I rzeczywiście, zajęcia okazały się strzałem w dziesiątkę?
Daria: Dokładnie. Bardzo zżyłam się z moją trenerką, sport ten niezwykle mi się spodobał i tak już zostałam. Po około 2 miesiącach treningu zostałam przeniesiona do grupy zawodniczej. Miałam wtedy zaledwie 10 lat.
Anna: W ciągu tych pięciu lat osiągnęłaś ogromne sukcesy. Pochwal się swoimi najważniejszymi wynikami.
Daria: Jestem Mistrzynią Polski Juniorów z 2025 roku. Zdobyłam również brązowy medal na Mistrzostwach Świata w Słowenii oraz jestem wielokrotną medalistką Pucharów Polski.
Anna: Ogromne gratulacje! Widać, że idealnie trafiłaś z wyborem dyscypliny. A co najbardziej lubisz w tym sporcie?
Daria: Myślę, że najbardziej cenię to, że mogę oderwać się od codziennej rzeczywistości i szkolnych obowiązków. To dla mnie świetna odskocznia. Na treningach spotykam innych ludzi, panują tam zupełnie inne zwyczaje. Dzięki temu zawsze mam co ze sobą zrobić i nie nudzę się w domu.
Anna: Czy wcześniej, na przykład trenując taniec, miałaś w ogóle czas na nudę?
Daria: Raczej nie. Sport i ruch zawsze we mnie były, lubiłam być aktywna. Teraz, kiedy z powodu kontuzji mam wymuszoną przerwę, dosłownie nosi mnie, żeby już zacząć coś robić.
Anna: Właśnie, porozmawiajmy o twojej obecnej sytuacji. Przebywasz na oddziale ortopedycznym z powodu kontuzji. Co dokładnie się wydarzyło?
Daria: Podczas treningu poczułam nagły ból kolana. Następnego dnia miałam już spore problemy z chodzeniem. Fizjoterapeuta zlecił rezonans i ostatecznie okazało się, że potrzebna jest operacja łąkotki.
Anna: Jakie są rokowania lekarzy?
Daria: Czeka mnie teraz przerwa i rehabilitacja. Mam jednak ogromną nadzieję, że uda mi się wystartować w zawodach jeszcze pod koniec tego roku.
Anna: Taekwondo to nie tylko walka, to również zasady moralne. Która z wartości – takich jak wytrwałość, samokontrola czy dyscyplina – jest dla ciebie najważniejsza?
Daria: Do tych cech dodałabym zdecydowanie szacunek do drugiej osoby. Po zakończeniu każdej walki zawsze trzeba się ukłonić i podać sobie ręce.
Anna: Czyli szacunek do przeciwnika obowiązuje bez względu na wynik. To wspaniałe. A czy pamiętasz swój pierwszy wygrany medal? Jakie to było uczucie?
Daria: Byłam wtedy jeszcze mała, ale pamiętam, że byłam niezwykle szczęśliwa. Rodzice mocno mi kibicowali. Zdobyłam srebrny medal na małych, wojewódzkich zawodach i była to dla mnie gigantyczna radość.
Anna: Teraz mierzysz się z trudnym wyzwaniem, jakim jest uraz. Uważasz, że cechy wypracowane w sporcie pomogą ci w rekonwalescencji?
Daria: Zdecydowanie tak. Wytrwałość i dyscyplina pomogą mi przetrwać tę żmudną rehabilitację i wrócić do trenowania.
Anna: Kto stanowi dla ciebie największe wsparcie w powrocie do zdrowia?
Daria: Największym wsparciem są rodzice – mama, tata i trener z klubu. Mam też świetnych znajomych zarówno z mojego liceum, jak i z klubu. Nawet przed chwilą nagrali mi filmik, w którym mówią, że trzymają za mnie kciuki. Mam także starszego o dwa lata brata, który bardzo mocno mnie motywuje. On również jest sportowcem – gra w piłkę nożną w Klubie Lecha, więc można powiedzieć, że u nas to rodzinne.
Anna: Czy jako utytułowana zawodniczka masz jakiegoś sportowego idola, na którym się wzorujesz?
Daria: Właściwie nie mam jednej, konkretnej osoby, którą bym śledziła. Inspiracją są dla mnie moi przyjaciele i znajomi z klubu.
Anna: Co na koniec powiedziałabyś swoim rówieśnikom, którzy mierzą się z jakimiś trudnościami albo boją się rozpocząć nowe wyzwania?
Daria: Powiedziałabym, żeby się nie poddawali. Jeżeli czegoś nie spróbują, to później będą tego żałować. Zawsze powinni patrzeć przed siebie, a nie oglądać się za siebie.
Anna: Piękne słowa. Bardzo dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia!
Daria: Dziękuję bardzo.
- Wróć do listy artykułów
